Blog > Komentarze do wpisu

Za dwa tygodnie chrzest Młodej. Ponieważ zwycięskiego składu się nie zmienia, to -podobnie jak Juniorkę- Młodą też będę wspierać w roli MatkiKrzestnej, mając u boku tego samego kuma.

Fajnie, cieszę się bardzo, bo to wyraz dużego zaufania, a przynajmniej ja tak to odbieram.

Prezent w szczegółach niewymyślony, ale będzie klasycznie i mam na to jeszcze chwilę. Najgorzej idzie mi z wyborem białej szatki. Takie cuda teraz można kupić! A ja jak ten osiołek między pełnymi żłobami...

No i jeszcze 'szatka' dla mnie. Mam wrażenie, że kiedyś kupowanie ciuchów i butów szło mi lekko, a teraz dzielę włos na czworo. Jakąś kieckę mam, jedną kupiłam, ale nie wiem czy nie jest zbyt ...banalna. Bo to niby sukienka, prosta w kroju, ale z grubej bawełny, więc czy to pasuje? Jak nic innego nie znajdę, to będzie musiało!

I buty jeszcze. Marzą mi się takie jasnoszare obcasiki fajne, ale muszę gdzieś upolować fajny fason.
To w kolejny weekend może.

piątek, 29 kwietnia 2016, kreseczka78
Tagi: rodzinnie

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Pomoc statystyka